wtorek, 7 kwietnia 2015

Rozdział 6 Wielki P

10 min później

Francesca

Siedzimy przed drzwiami akademika i czekamy jak na zbawienie.
-I co z tą grą?- Zdenerwowana pytam Vilu.
-Nie dramatyzuj tylko czekaj na SMSa.
-Chyba przyszedł.- Oznajmiłam czując wibracje w ręce.
-Chcąc dość do drugiej wskazówki musisz odgadnąć zagadkę: Jaki jest mój ulubiony przedmiot w szkole (gra będzie toczyła się na terenie szkoły, akademika itp. NIC POZA TERENAMI SZKOLNYMI !!!) P. 
 - Przeczytałam  na głos wiadomość.
-Kurde o co tu chodz? Przecież Leon sam mi sie chwalil, ze kocha muzyke. Wiec czemu mialby dawac tak proste zagadki?-Zastanawiałam się.
-Nie wiem, może najpierw będzie łatwo, a potem coraz trudniej. Wiec chodź zobaczyć do sali muzycznej.-Oznajmiła Violka.
-Viola zastanawia mnie jeszcze jedno dlaczego Leon nie podpisuje się L. tylko P.- Oznajmiłam przyjaciółce.
-Sama wiesz, że tego gościa nikt nie ogarnie.-PPowiedziała bez przekonania.
W droze do królestwa instrumentów nie odzywałam się do przyjaciółki, tylko myślałam o Fede.
Kiedy dotarlysmy na miejsce na ścianie wisiała karteczka, więc Castillo postanowiła ją odczytać
-Gratulacje znalazłyście kolejną wskazówkę teraz przed wami kolejne zadanie: Idźcie do ogrodu i wyszukajcie najpiękniejszy kwiat. P.- Zakończyła swoją wypowiedź.
-Mam jedno pytanie czy to na pewno Leon wymyśla te zagadki ?
 -Emm taaak.- Powiedziała z głupawym uśmieszkiem.
-Dobra nie wiem kto je wymyśla, ale się nie wkurzaj. -Powiedziała po chwili na jednym wdechu.No juz trudno skoro zaczęłyśmy grę to trzeba ją skończyć.
Po chwili byłyśmy w ogrodzie, byłam nieco zła, bo w tym miejscu jest mnóstwo kwiatów.
-Narzekałaś,  że ulubiony przedmiot to za łatwe, i że to nie twój poziom, więc teraz sobie szukaj kwiatka.- Marudzila Violetta "ssiedząc" w tulipanach. Po chwili zobaczyłam plakat kwiaciarni o nazwie "Najpiękniejsze kwiaty" i uświadomiłam sobie, że właśnie to miała myśli autor zabawy.
-Viola! Znalazłam najpiękniejszy kwiat!- Darłam się i wyciagalam karteczkę.
-Nie sądziłem, że osoba tak piękna, miła i utalentowana może być jeszcze tak mądra. Brawo, a teraz idźcie do miejsca z wieloma stołami i krzesłami i zajmijcie piąty od lewej. P.- Przeczytałam na głos cała zarumieniona. Pomyślałam o bibliotece, lecz okazało się, że ten Debil z którym musze żyć jednak myśli bo uświadomiła mi, byśmy poszły do jadalni. Szybko podreptalysmy do wyznaczonego miejsca i usiadłyśmy przy odpowiednim stole.
-A tak z ciekawości czemu podalas mój numer osobie z którą się bawimy ?- Zapytam towatzyszke.
-Nie musiałam nikomu podawać twojego numeru, bo to Ty od początku pisałaś z tym P.- Oznajmiła z tym debilnym uśmiechem.
Ja z nią zwariuje. Po chwili podszedł do nas jakiś koleś z tacą makaronu z sosem pomidorowym.
Viola postanowiła poszukać kartki w talerzu, ale ja uznałam ze nawet ten koleś nie jest aż tak głupi, żeby wskazówki dawać komuś do obiadu. Niestety pomyliłam się.
- Znalazłyście kolejna i ostatnią wskazówkę teraz wiecie z jakiego kraju pochodzę. Niespodzianka jest blisko idźcie powyżej sali, w której można uczyć się mojej ojczystej kultury i języka. P.- Odczytała Viola.
-Zaraz makaron czyli Włochy, no to sala z włoskiego ale nad nią jest tylko dach.- Oznajmiłam zamyślona. Postanowiłyśmy jednak udać się na dach lecz to co tam zobaczyłam przerosło moje oczekiwania. "Dach" a w zasadzie taras był cały przystojny czerwonymi kwiatami, w "namiocie" zrobionym z firany zawieszonej na sznurku było mnóstwo kocy i poduszek. W koncie stał okrągły stół pięknie nakryty i była gitara. Całość oświetlona była świecami o zapachu wanilii. A przy hamaku stał laptop z nagraniem. Postanowiłam je włączyć i usłyszałam piękny melodyjny głos.-Brawo gra się skończyła, a niespodzianką jest pytanie, które chcę Ci zadać.-Tu nagranie się skończyło, ale ja postanowiłam się obrócić, bo znów usłyszałam ten głos.-Czy pójdziesz ze mną na bal?- Stał tam Federico z bukietem czerwonych kwiatów, a z moich oczu Po płynęło kilka łez. -Tak.-Oznajmiłam i przytuliłam go jak małe dziecko pluszowego misia. Potem leżeliśmy w naszym namiocie rozmawiając i oglądając filmy.

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ No witam, oto jest długo wyczekiwany rozdział...
Bardzo dziękuję Francesce Love, która pomogła czyt. napisała ten rozdział.
Dobra nie zajmuje więcej czasu.
Pozdrawiam Sofia :*****



2 komentarze:

  1. Hej ;)
    Ty u mnie to ja u ciebie xD
    Przeczytałam wszystkie rozdziały tego opowiadania i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba ♥
    Mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale będę od tego rozdziału komentować ( tak tak właśnie teraz zostałam oficjalnie twoją stałą czytelniczką ♥ )

    A więc przejdźmy do rozdziału ...
    Zabawa w podchody !! Haha... fajny pomysł ;)
    Viola i ten jej uśmieszek xD
    Ooooo... Fede jaki romantyk ♥
    Też chcę być tak zaproszona na bal *-*♥

    Pozdrawiałam Mia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń