sobota, 25 kwietnia 2015

Rozdział 10 Miało być jedno pytanie

Rozdział dedykuję mia.love -Wybacz, że dedykuję Ci coś takiego...

10 min później

Federico 

Jak fajnie, że Viola jednak nie chciała jednak całować Leona, bo teraz mogę spędzić więcej czasu z Fran. Teraz czekam na łazienkę, bo Francesca poszła się przebrać. Hmm co by tu rozwalić znaczy porobić... 
-Fede łazienka wolna.- Z moich rozmyśleń wyrwał mnie piękny głos Francesci. 
-Już idę.- Skarbie.Dodałem w  myślach. Zaraz ja tu nie mam moich rzeczy.
-Fran ja jeszcze idę do siebie po rzeczy.-Oznajmiłem Francesce. Po czym usłyszałem ciche ok. 
Szybko wparowałem do pokoju i zobaczyłem Leona w garniturze siedzącego na balkonie przy stoliku. -Stary mam jedno pytanie co ty odwalasz?-Zapytałem zdezorientowany. 
-Ja no ten no eeem... to nie twoja sprawa.-Powiedział. 
-Czekam na Viole, bo gadała coś o jakieś nagrodzie. -Dodał po chwili. 
-Acha i wydaje Ci się, że mówiła o kolacji na balkonie?-Dopytywałem. 
-Miało być jedno pytanie.-Oburzył się mój kumpel. 
-Dobra ja biorę rzeczy i spadam.-Powiedziałem Leoniastemu. 
-Fede, emm no... bo wiesz, że mi zależy na Vilu nie?-Zapytał Laluś ze spuszczonym wzrokiem. 
-No raczej przecież sam to przeczytałem w twoim pamiętniku w  tablecie. Znaczy sam mi to gadałeś.- Szybko wybrnąłem z sytuacji. 
-Czytałeś mój pamiętnik!?!-Krzyknął Leon. 
-No wiesz to była fajna lektura przed snem.-Oznajmiłem. Po czym Leon spiorunował mnie wzrokiem. 
-Dobra zapomnę o tym jeżeli zajmiesz się Chiarą.-Powiedział poważnie.-No, bo wiesz Viola nie może jej zobaczyć, a ona mi powiedziała, że nie będzie się chować. 
-Stary, ale kto to jest Chiara?-Zapytałem zdziwiony po czym Leon poszedł do łazienki... 

Francesca  

To oczywiste, że to jakiś spisek. Chociaż bardzo się cieszę, że mogę pomieszkać z Włochem. 
Tylko gdzie on tak długo jest? 
-Już idę.-Zawołałam i poszłam otworzyć, bo ktoś zaczął się dobijać do drzwi. 
-Alex? Co ty tu robisz o tej porze?-Zapytałam dość zaskoczona. 
-Ja pomyślałem, że nie śpisz i może masz ochotę na spacer?-Zapytał. 
-Eee teraz nie mogę, bo Fede nie ma klucza i nie wejdzie do pokoju.-Powiedziałam zmieszana. 
-A co ma Fede do waszego pokoju?-Dopytywał. 
-Ach, bo ty nie wiesz to wchodź, bo przyda mi się towarzystwo.-Oznajmiłam wpuszczając go do środka. 
-No to tak u nas w pokoju...-I zaczęłam mu opowiadać całą historię. Siedział, słuchał i ewidentnie posmutniał.-Alex czy coś nie tak?- Zapytałam przejęta. 
-Nie no co ty tylko Maxi nie pomyślał, że może my też chętnie byśmy się pobawili.-Powiedział głosem z nutą smutku. Ja tylko go przytuliłam. Nagle usłyszałam jak ktoś otwiera drzwi i momentalnie odskoczyłam od chłopaka. 
Okazało się, że do pokoju przyniosło...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Witajcie, zacznę od tego iż zostałam nominowana do LBA przez mie love za co bardzo Ci dziękuję <333 A co do rozdziału to wiem, że straszny, ale nie umiałam go napisać lecz wiedzcie, że następny będzie lepszy...
Teraz tak jak pewnie wiecie już jest po egzaminach, więc rozdziały postaram się dodawać częściej.
Ok to ja was nie przynudzam dłużej pozdrawiam Sofia :***

sobota, 11 kwietnia 2015

Rozdział 9 Dam Ci nagrodę

-No to przyjacielu pocałuj Violette.- Powiedział fede przez śmiech. Nagle usłyszeliśmy Violette wołającą NIE. Zastanawiałam się o czym ona gada, przecież marzy o pocałunku z Leoniastym.
-My nie możemy się pocałować, bo Leon musi dostać karę...-Oznajmiła Violetta, w której głosie słychać było nutę zapytania.
-Ok- Powiedział jeszcze bardziej szczęśliwy Federico.
-Wiedziałem, że albo ty albo Vilu się nie zgodzicie, więc mam przygotowane dla was zadanie awaryjne.-Oznajmił Federico poważnie z szerokim uśmiechem.
-Violetta mogłaś się zgodzić na całowanie takiego przystojniaka jak ja, a teraz dostaniemy jakieś zadanie, które będzie jeszcze gorsze, ponieważ znam tego Wielkiego Pajaca.-Wtrącił się Leon na co Fede zaczął się z nim kłócić kto jest większym pajacem. Po chwili temat tradycyjnie zszedł na ich ''cudowny'' wygląd i ''piękne'' włosy.
-Dobra Pajace, do rzeczy.-Wtrąciła się Cami.
-Więc od teraz, aż do poniedziałku WSZYSTKO musicie robić wspólnie, począwszy od jedzenia, aż po wspólne spanie.-Powiedział Fede.
-Ale skąd będziemy mieć pewność, że wszystko robią razem?-Zapytał Maxi, któremu ewidentnie spodobał się pomysł Federa.
-Dobre pytanie, ale ja mam pomysł...-Powiedział Seba, wyciągając apaszkę Violi z szafy.
-Nocą można wiązać im ręce tym miękkim szalikiem.-Dodał.
-Tak to dobry pomysł.-Zgodzili się wszyscy na czele z samym Leonem, wszyscy prócz Violetty.
-Ale, do toalety możemy chodzić osobno.-Bardziej oznajmiła niż zapytała z lekkim uśmiechem.
-Tak.-Powiedzieli wszyscy przez śmiech prócz Leona, który krzyknął nie.
Potem graliśmy jeszcze chwilę potańczyliśmy i wszyscy zaczęli się zbierać. W pokoju zostałam ja, Viola i dwa pajace.
-Zaraz czyli oni muszą razem spać, czyli że w jednym pokoju.-Oznajmiłam szczęśliwa na co Fede kiwnął głową na tak. W momencie cała trójka (ja, Fede i Leon) krzyknęliśmy TAK!
-Cieszysz się, że nie będę miała z tobą pokoju?-Zapytała Viola.
-Nie, tylko w końcu nie będzie wojny o łazienkę.-Oznajmiłam szczęśliwa. Prawda jest taka, że cieszę się też bo będę mogła spędzić więcej czasu z Federico.
-Stary, a dając mi to zadanie pomyślałeś co będzie z PNFNB?-Zapytał Leon.
-A co to jest PNFNB?-Dopytywała się Viola.
-To tajna misja i nie możemy wam o niej powiedzieć.-Oznajmił dumnie Leon.
-No, ale prossę.-Powiedziała Violka z miną zbitego szczeniaczka, więc ja postanowiłam jej pomóc i zrobiłam to samo.
-Leonku dam Ci nagrodę.-Oznajmiła Viola z chytrym uśmieszkiem.
-Ok.-Powiedział Leon.
-PNFNB, to taka nasza misja, Próba Najlepszego Fryzu Na Bal.-Oznajmił nieprzytomnie Leon.
-Stary jak mogłeś. To był męski sekret.-Powiedział Federico z udawanym fochem.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

No hej dzisiaj dosyć krótko, ale może dodam coś jeszcze popołudniu.
Jak myślicie o jakiej nagrodzie mówiła Viola. Proszę o szczere opinie pozostawione w komentarzach. Pozdrawiam Sofia :***

piątek, 10 kwietnia 2015

Rozdział 8 Spotkanie integracyjne

Francesca

Właśnie wstałam i walczę z Violettą o łazienkę, niestety tradycyjnie przegrałam.
Ona nie rozumie, że musi się pośpieszyć bo Angie ma do nas jakąś ważną sprawę w sprawie balu...
-Puk Puk-Usłyszałam przy drzwiach.
-Prosze.-Powiedziałam od niechcenia.
-Ciao bella!-Krzyknął Fede wchodząc do naszego pokoju.
-Cześć Fran.-Powiedział nieco spokojniej Leon.
-Siema. Wy już jesteście gotowi?-Zapytałam mega zaskoczona.
-No, tylko Fede musiał siedzieć 40 min i włosy układać.-Oznajmił Leon.
-Nie 40 tylko 39.-I zaczęli się droczyć. Postanowiłam ich zostawić i iść wybrać jakieś ciuchy.
Zdecydowałam się na ten zestaw



Godzinę później

Teraz idziemy do auli, ponieważ Pablo ma nam coś do powiedzenia. Wszyscy przy sniadaniu zastanawialiśmy się o co może chodzić. Doszliśmy do wniosku, że to przez te nasze wczorajsze nocne przechadzki...

Pablo

-Witajcie pewnie zastanawiacie się dlaczego zrobiliśmy to zebranie. Otóż chodzi oto, że niestety musimy przesunąć nasz bal na niedzielę.-Powiedziałem młodzieży.
-Ale dlaczego, czy to przez nas?-Zapytał jeden z nich.
-Nie to nie wasza wina, tu chodzi o sprzęt i organizacje. Dobra to chyba wszystko, więc się nie martwcie bo impreza się odbędzie, a tym czasem zapraszam was na lekcje.-I tak właśnie skończyłem mój monolog. Teraz muszę tylko poszukać Angie i zaprosić w końcu na tę kawę.
-Angie, to co nasza kawa dalej aktualna?- Zapytałem przyjaciółki niestety tylko przyjaciółki. Dlaczego tak jest, że kiedy ona jest blisko wszystko od razu robi się prostsze? Wszystkie przedmioty nabierają żywych barw. Czy ona naprawdę nie widzi, że ja ją kocham?
-Pablo słyszysz mnie?-Z moich rozmyśleń wyrwał mnie jej głos.
-Tak, znaczy nie wybacz. Angie musimy porozmawiać.-Powiedziałem poważnie.
-Wiem, tylko nie tu, ani nie teraz.-Powiedziała równie poważnie.
-Zgadzam się i proponuję zamienić naszą kawę na wspólny obiad co ty na to?-Spytałem już z większą odwagą.
-Dobrze to może o 13.00- Zaproponowała z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Ok to do zobaczenia.
-Pa.

Leon

No nie bal został przeniesiony, czyli musimy również przenieś misję PNFNB.-Powiedziałem zawiedziony Federowi i Maxiemu.
-Oj nie przesadzaj, teraz przynajmniej będziemy mieli czas żeby wbić do pokoju Violi i Fran, na to nasze spotkanie integracyjne.-Oznajmił Maxi zabawnie poruszając brwiami.
-Panowie, czy ja wam czasem nie przeszkadzam?-Zapytała Isabella nasza nauczycielka historii tańca.
-Nie, przepraszamy.-Powiedzieliśmy chórem.
-A co mi po waszych przeprosinach? Zapraszam na środek do odpowiedzi. Który pierwszy? Brak ochotników. Dobrze więc zacznijmy od hmm... Ponte.-Powiedziała mega wkurzona biedny Maxi, kiedy z Fede byliśmy już w drodze na nasze miejsca niestety nas zatrzymała.
-A wy dokąd.
-To jego wina!- Krzyknęliśmy równo.
-Dobrze skoro jesteście tacy zgodni to wszyscy się  zgadzacie ze mną, że zasługujecie na karę.-Powiedziała ze złośliwym uśmieszkiem takim jak u... chomika. Tak, a co chomiki to podłe istoty kiedyś mnie jeden ugryzł za nic, ja go tylko chciałem uczesać grzebieniem mojej mamy.
-TAAAAAAAAAAK!!!!!!-Krzyknąłem jak głupi, bo usłyszałem dzwonek i szybko wybiegłem z sali.

Wieczór

Franceca

To był dość dziwny dzień, pewnie gdyby nie ten sprzęt pewnie tradycyjnie Violą biłybyśmy się o łazienkę i szykowały na bal.
-SIEMA LASKI CZAS ROZPOCZĄĆ SPOTKANIE INTEGRACYJNE!!!!!-Usłyszałam krzyk dochodzący z przed drzwi naszego pokoju, w zasadzie to teraz naszego pokoju.
-CO WY TU ROBICIE!?!-Krzyknęłam przerażona, ponieważ byłam w samym ręczniku. Do naszego pokoju właśnie wbiegła cała nasza klasa na czele z trzema debilami.
-Oj Fran uważaj nie możesz się tak złościć, bo ci jeszcze ręcznik spadnie.-Powiedział Maxi z głupim uśmieszkiem.
-Nie martw się tak o mnie Maximilianie.-Powiedziałam przez zaciśnięte zęby.
-Ja wam mówiłem, żeby najpierw zapukać.-Oznajmił genialny Laluś Leon.
-Ja to wiem czepiaj się Maxiego, bo to on otworzył drzwi.-Powiedział drugi geniusz Federico, który gapił mi się w dekolt. Nie czekając za długo podeszłam do niego i dałam mu z liścia. O nie biedna Viola teraz ona się kąpie i nie ma pojęcia, że w naszym pokoju jest takie zoo, muszę iść jej powiedzieć, aby się ubrała. No nie za późno...
-Fran zastanawiam się w co się mam ubrać pomożesz?- Zapytała wychodząc z łazienki w bieliźnie i krzycząc przy okazji co to ma być. Potem walnęła Leona, któremu gały z orbit wychodziły.

10 min później

Suche, umalowane i co najważniejsze ubrane wyszłyśmy do naszych gości. Genialny Leon zaproponował na początek butelkę.
-Ok Natalia pytanie, czy wyzwanie?-Zapytał Leon.
-Pytanie.-Odpowiedziała Polka.
-Co byś zrobiła, gdybyś się przebierała, a chłopak który Ci się podoba wszedł w tym momencie do tego pomieszczenia?-Zapytał Leon chichocząc z Fede, na co Violetta posłała mu mordujące spojrzenie.
-Jak to co krzyknęłabym na debila, że nie wszyscy mieszkają w stodole i że się puka.-Powiedziała poważnie. Potem ona kręciła i tak po kolej wszyscy byli. W końcu Butelka doszła do Fede, który wylosował Leona.
-Pytanie czy wyzwanie.-Zapytał Fede bez żadnego wyrazu twarzy.
-Wyzwanie.-Powiedział pewnie Leon, a na twarzy Włocha wymalował się wielki banan.
-Dobra tylko co jeżeli, ktoś tego nie zrobi zadania lub nie odpowie na pytanie?-Zapytał Federico.
-Dostanie karę od wszystkich.- Powiedziała Cami.
-Ok no to przyjacielu pocałuj Violette.-Oznajmił Fede przez śmiech.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

No witam ! Jest kolejny rozdział, wiem nie jest rewelacyjny lecz się starałam.
Co wybierze Leon... możecie zgadywać i co mieli na myśli mówiąc o misji PNFNB ?
Dobra kończę i życzę miłego dnia ;)
Sofia :****

czwartek, 9 kwietnia 2015

Rozdział 7 Jestem świetną aktorką

Dla Francesci Love- Za twoje słowa otuchy dziękuje :*


Violetta
Po zakończeniu gry, uznałam że lepiej jeżeli zostawię nasze gołąbeczki same.
Nie mam pojęcia co ze sobą począć jak ja zazdroszczę Fran, też bym chciała żeby Leon się tak dla mnie postarał.
-Hej Violu.-Z moich rozmyśleń wyrwał mnie piękny miękki męski głos.
-O hej Alex, coś się stało bo jakiś taki zgaszony jesteś?-Zapytałam z grzeczności, bo przecież nie powiem mu ''Sory Alex, ale jestem zajęta użalaniem się nad sobą i nie potrzebuję więcej problemów, więc spadaj''. To by było nietaktowne.
-Ach nic, miałem zamiar zaprosić Francesce na bal, lecz Fede mnie wyprzedził i teraz się tak krzątam po akademiku.-Powiedział smutny. O nie teraz mi chyba zacznie opowiadać swoją nudną historię, muszę coś wymyślić żeby się stąd urwać.
-Wiesz nie obraź się, ale jestem zajęta bo właśnie szłam do tego no eee... Leona bo ma jakiś problem itd. Wiesz jaki on jest, więc muszę spadać. To pa.-Jej jaką ja jestem świetną aktorką może powinnam uczyć się rozszerzonego aktorstwa. Tylko co, by tu robić pomyślmy;
Mogłam zostać z Alexem i słuchać o jego próbach wyrwania Fran. Nie to nudne dobrze zrobiłam odchodząc. Co jeszcze hmm
Samotnie snuć się po akademiku w środku nocy. Nie, bo zwariuje.
Iść spać. To jeszcze gorszy pomysł w końcu chcę się dowiedzieć co robiła Fran.
Już wiem wbijam do Leona.
-Puk Puk Puk- Wydałam z siebie ciche wyrazy dźwiękonaśladowcze.
-Proszę.-Usłyszałam po chwili więc popchnęłam drzwi i weszłam do pomieszczenia. Pokój chłopaków jest całkiem fajny mają niebieskie ściany, a na jednej tapetę z klawiaturą fortepianu, dwa ogromne łóżka, fotele i biurko oraz mnóstwo instrumentów, i wielki bałagan. Leon wcale nie był zaskoczony kiedy weszłam do pokoju co bardzo mnie zdziwiło. Powiedział, że mam się rozgościć, a że on idzie po przekąski na film. Leon wrócił po 10 minutach i coś podłączył do telewizora.
-Dobra to siadaj i zaczynamy seans.-Usłyszałam za sobą głos przyjaciela. Niestety tylko przyjaciela, nagle na ekranie telewizora pojawił się Leon w garniturze i usłyszałam ''Violetto Casstilo czy doznam tego zaszczytu i zechcesz iść ze mną na bal ?''. Potem na ekranie pojawiły się nasze zdjęcia.
-Leonie doznasz tego zaszczytu, ponieważ poświęcę się i pójdę z tobą na bal.-Powiedziałam szczerząc się, na co on powiedział że zaraz mi pokaże co to jest poświęcenie i wylał na mnie wiadro zimnej wody, i zaczął gilgotać. Bawiłam się jak nigdy, lecz wszystko co dobre szybko się kończy i musiałam wracać do siebie bo Fede i Fran skończyli się bawić.

Francesca

-Federico powiesz mi w końcu dlaczego podpisywałeś się literą P, a nie F ?- Boże ja z tym człowiekiem kiedyś zwariuję, od godziny pytam się go o jedną prostą rzecz, a on nic. ''Kłócimy'' się tak od 60 min, kiedy weszliśmy do ich królestwa była tam Violetta co mnie zdziwiło, ale potem od niej wyciągnę co ona tam robiła.
-No dobra powiem Ci Wielka litera p, ponieważ to moja ksywa Wielki Przystojniak.-Oznajmił dumnie, na co Leon zaczął się śmiać i gadać, że jedynym przystojniakiem w tym pokoju jest on itd.
-A po za tym ja myślałem, że wielki p to skrót od Wielki Pajac czy coś.- Dodał Leoniasty przez śmiech. Razem z Violą uznałyśmy, że nie będziemy im dłużej przeszkadzać i udałyśmy się do naszego pokoju. Potem przyduszona dosłownie przez Violettę opowiedziałam jej ze szczegółami co robiliśmy z moim partnerem na bal. A następnie ona opowiedziała mi jak trafiła do pokoju chłopaków i jak to Leon zaprosił ją na bal. Teraz leżę w łóżku i staram się zasnąć myśląc o  Fede.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hejo ! I tak oto przed wami kolejny rozdział z mojej historii. Postanowiłam, że dzisiaj wyjątkowo napiszę więcej o Leonettcie, jeżeli chcecie żeby opisywać też inne pary to piszcie w komentarzach a ja zobaczę co da się zrobić :D
Dobra kończę i pozdrawiam Sofia :****

wtorek, 7 kwietnia 2015

Rozdział 6 Wielki P

10 min później

Francesca

Siedzimy przed drzwiami akademika i czekamy jak na zbawienie.
-I co z tą grą?- Zdenerwowana pytam Vilu.
-Nie dramatyzuj tylko czekaj na SMSa.
-Chyba przyszedł.- Oznajmiłam czując wibracje w ręce.
-Chcąc dość do drugiej wskazówki musisz odgadnąć zagadkę: Jaki jest mój ulubiony przedmiot w szkole (gra będzie toczyła się na terenie szkoły, akademika itp. NIC POZA TERENAMI SZKOLNYMI !!!) P. 
 - Przeczytałam  na głos wiadomość.
-Kurde o co tu chodz? Przecież Leon sam mi sie chwalil, ze kocha muzyke. Wiec czemu mialby dawac tak proste zagadki?-Zastanawiałam się.
-Nie wiem, może najpierw będzie łatwo, a potem coraz trudniej. Wiec chodź zobaczyć do sali muzycznej.-Oznajmiła Violka.
-Viola zastanawia mnie jeszcze jedno dlaczego Leon nie podpisuje się L. tylko P.- Oznajmiłam przyjaciółce.
-Sama wiesz, że tego gościa nikt nie ogarnie.-PPowiedziała bez przekonania.
W droze do królestwa instrumentów nie odzywałam się do przyjaciółki, tylko myślałam o Fede.
Kiedy dotarlysmy na miejsce na ścianie wisiała karteczka, więc Castillo postanowiła ją odczytać
-Gratulacje znalazłyście kolejną wskazówkę teraz przed wami kolejne zadanie: Idźcie do ogrodu i wyszukajcie najpiękniejszy kwiat. P.- Zakończyła swoją wypowiedź.
-Mam jedno pytanie czy to na pewno Leon wymyśla te zagadki ?
 -Emm taaak.- Powiedziała z głupawym uśmieszkiem.
-Dobra nie wiem kto je wymyśla, ale się nie wkurzaj. -Powiedziała po chwili na jednym wdechu.No juz trudno skoro zaczęłyśmy grę to trzeba ją skończyć.
Po chwili byłyśmy w ogrodzie, byłam nieco zła, bo w tym miejscu jest mnóstwo kwiatów.
-Narzekałaś,  że ulubiony przedmiot to za łatwe, i że to nie twój poziom, więc teraz sobie szukaj kwiatka.- Marudzila Violetta "ssiedząc" w tulipanach. Po chwili zobaczyłam plakat kwiaciarni o nazwie "Najpiękniejsze kwiaty" i uświadomiłam sobie, że właśnie to miała myśli autor zabawy.
-Viola! Znalazłam najpiękniejszy kwiat!- Darłam się i wyciagalam karteczkę.
-Nie sądziłem, że osoba tak piękna, miła i utalentowana może być jeszcze tak mądra. Brawo, a teraz idźcie do miejsca z wieloma stołami i krzesłami i zajmijcie piąty od lewej. P.- Przeczytałam na głos cała zarumieniona. Pomyślałam o bibliotece, lecz okazało się, że ten Debil z którym musze żyć jednak myśli bo uświadomiła mi, byśmy poszły do jadalni. Szybko podreptalysmy do wyznaczonego miejsca i usiadłyśmy przy odpowiednim stole.
-A tak z ciekawości czemu podalas mój numer osobie z którą się bawimy ?- Zapytam towatzyszke.
-Nie musiałam nikomu podawać twojego numeru, bo to Ty od początku pisałaś z tym P.- Oznajmiła z tym debilnym uśmiechem.
Ja z nią zwariuje. Po chwili podszedł do nas jakiś koleś z tacą makaronu z sosem pomidorowym.
Viola postanowiła poszukać kartki w talerzu, ale ja uznałam ze nawet ten koleś nie jest aż tak głupi, żeby wskazówki dawać komuś do obiadu. Niestety pomyliłam się.
- Znalazłyście kolejna i ostatnią wskazówkę teraz wiecie z jakiego kraju pochodzę. Niespodzianka jest blisko idźcie powyżej sali, w której można uczyć się mojej ojczystej kultury i języka. P.- Odczytała Viola.
-Zaraz makaron czyli Włochy, no to sala z włoskiego ale nad nią jest tylko dach.- Oznajmiłam zamyślona. Postanowiłyśmy jednak udać się na dach lecz to co tam zobaczyłam przerosło moje oczekiwania. "Dach" a w zasadzie taras był cały przystojny czerwonymi kwiatami, w "namiocie" zrobionym z firany zawieszonej na sznurku było mnóstwo kocy i poduszek. W koncie stał okrągły stół pięknie nakryty i była gitara. Całość oświetlona była świecami o zapachu wanilii. A przy hamaku stał laptop z nagraniem. Postanowiłam je włączyć i usłyszałam piękny melodyjny głos.-Brawo gra się skończyła, a niespodzianką jest pytanie, które chcę Ci zadać.-Tu nagranie się skończyło, ale ja postanowiłam się obrócić, bo znów usłyszałam ten głos.-Czy pójdziesz ze mną na bal?- Stał tam Federico z bukietem czerwonych kwiatów, a z moich oczu Po płynęło kilka łez. -Tak.-Oznajmiłam i przytuliłam go jak małe dziecko pluszowego misia. Potem leżeliśmy w naszym namiocie rozmawiając i oglądając filmy.

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ No witam, oto jest długo wyczekiwany rozdział...
Bardzo dziękuję Francesce Love, która pomogła czyt. napisała ten rozdział.
Dobra nie zajmuje więcej czasu.
Pozdrawiam Sofia :*****



sobota, 4 kwietnia 2015

WIELKANOC

Witajcie,
Z okazji Świąt Wielkanocnych chce wam życzyć dużo zdrowia, radości spełnienia marzeń, dyngusa mokrego, jajka smacznego i zajączka bogatego :)
Całuski Sofia ;****

czwartek, 2 kwietnia 2015

LBA


Witajcie, jak już wspominałam zostałam nominowana do LBA, przez Francesce Love, nawet nie wiesz jak się cieszę, więc przejdźmy do pytań:

1. Wolisz Fedecesce czy Diecesce ? 
Zdecydowanie Fedecesce <3333333
2. Ile masz lat ? 
W listopadzie 16, wiem stara jestem jak na osobę oglądającą Violette xD
3. jedziesz na Violetta live ?
Nie :/
4. Ulubiona postać z serialu Violetta ?
 Francesca, a z chłopaków Fede i Leon
5. Czemu zaczęłaś proowadzić bloga ?
Hmm... Jest kilka pwodów, ale wiem że jak byłam mała lubiłam wymyślać rożne historie. Kiedy byłam starsza brałam zeszyt, długopis i pisałam. Lecz pewnego dnia zaczęłam czytać różne opowiadania i pomyślałam ''Ja też chcę spróbować prowadzić jakiś blog.''
I tak to się zaczęło ;)
6. Która piosenka najbardziej podoba Ci się z płyty Lodovici ''Mariposa'' ?
Nie wiem, uważam że Lodo ma ładny głos i trudno mi wybrać.
7. Oglądasz bajki jak tak to jakie ?
 Jeżeli mam czas to oglądam Disney Chanel xD
8. Czy masz zwierzaka ?
Tak mam pieska, miniaturę dobermana ;p

Nominuję;
1. violetta-amor-musica.blogspot.com
2. leoniviolettapl.blogspot.com
3. leonandfederico.blogspot.com
4. diecesca-fedemila-forever.blogspot.com
Szczerze nie wiem ile powinno się nominować blogów, więc nominowałam te cztery.

Moje pytania:
1. Ile masz lat?
2. Masz jakieś zwierzę?
3. Ulubiony kolor.
4. Czy na dzień dzisiejszy wychodzi Ci świadectwo z paskiem?
5. Ulubione zajęcie?
6. Ulubiony przedmiot w szkole.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :***