sobota, 28 marca 2015

Informacja 3

Witajcie, rozdziału nie ma ale pojawi się w przyszłym tygodniu. Jakoś nie miałam weny ani czasu, żeby go napisać :/ Ale prawie mi się udało :)
Oprócz rozdziału dodam OS.
A i zostałam nominowana do LBA :D
I to właśnie dzięki Julce powstał wspomniany wcześniej OS...
OK nie będę zajmowała wam więcej czasu, bo każdy ma swoje sprawy...
No to do jutra lub poniedziałku.
Pozdrawiam Sofia :*****

wtorek, 3 marca 2015

OS Walentynki

Jak ja nienawidze walentynek, wszyscy w tym dniu zachowują się nie normalnie. Czy to nie dziwne, że większość facetów wysyła wiersze miłosne, czekoladki lub kwiat swoim żoną i dziewczyną tylko w tym jednym dniu w roku ? W miłość przestałam wierzyć kilka lat temu... Tak mam 25 lat i jestem kobietą bez faceta, która nie znosi święta zakochanych. Kiedy byłam nastolatką kochałam to święto i czekałam na mojego księcia z bajki.
Moi terazniejsi znajomi nigdy, by nie uwierzyli, że jeszcze 5 lat temu Francesca Cauvilia typowa bizneswoman uwielbiała dzień 14 lutego. Moja nienawiść do tego dnia zaczęła się właśnie 5 lat temu, kiedy mój narzeczony Alex zdradził mnie z moją koleżanką Ludmiłą Ferro. Przyłapałam ich całujący się w jego biurze, a gdy powiedziałam mu kilka przykrych słów zdenerwował się i uderzył mnie. Upadając uderzyła się w brzuch i moje nienarodzone dziecko umarło. Kiedy lepiej się czułam bez słowa wyleciałam do Włoch, przyjaciele starali się ze mną skontaktować, ale ja nie odpowiadałam. Dzisiaj jest 10 luty i większość ludzi zaczyna wariować.
- Dobra koniec wspomnień, muszę się ogarnąć. Może gdzieś pójdę ?- Jak pomyślałam tak też zrobiłam.

30 min później

Postanowiłam ze pójdę do Galerii Handlowej. Może kupię jakieś nowe buty lub torebkę, albo sukienkę. Wiem wszystkie trzy rzeczy.
-Przepraszam panią bardzo, jakoś zagapiłem się na tą wystawę.- Usłyszałam piękny i melodyjny głos. Już miałam krzyknąć na mężczyznę, który na mnie wpadł i wytrącił mi torebkę z ręki lecz moja reakcja mnie zaskoczyła...
-Nic się nie stało to ja chodzę jak święta krowa i myślę o różowych migdałach.- Oznajmiłam naj- cieplej jak potrafiłam z największym i najszerszym uśmiechem od 5 lat. Sama nie wiem dlaczego tak zareagowałam, czy to jego oczy tak na mnie działają, a może te dołeczki.  
-Zaraz ja Cię znam...-Oznajmił chłopak na którego wpadłam.
-Te włosy, oczy, uśmiech i znam tylko jedną dziewczynę, która potrafi tak przekręcać przysłowia, cytaty itp.- Dodał po chwili.
-Nie sądziłem, że jeszcze kiedyś cię spotkam Francesco. Pamiętasz mnie ?-Zapytał nie pewnie.
-Tak Fede takiej niezdary jak ty nie da się zapomnieć.- Powiedziałam z uśmiechem.
-Masz chwile ? Chodź gdzieś na kawe.- Zaproponował, a ja na zgodę pokiwałam twierdząco głową.
-w sumie na zakupy pojadę w sobotę, więc mam czas. -Oznajmiłam ciesząc się ze spotkania.
-Że co w walentynki ? Zapomniałaś, że to już w sobotę ?- Zapytał rozbawiony.
-Nie. Ja nie obchodzę tego święta.- Odpowiedziałam wkurzona.
- Spokojnie ile to już 3,4 ?- Zapytał
- Dokładnie pięć lat. - Oznajmiłam. W drodze do kawiarni rozmawialiśmy o wszystkim i niczym.

10 min później

Kiedy wybraliśmy stolik i złożyliśmy zamowienia zaczęliśmy rozmowe.
Fede zaczął wypytywać się mnie o przeszłość, więc opowiedziałam mu swoją historię. Po zakończeniu monologu on tylko wstał i przytulił mnie. Doskonale wiedział czego potrzebuję, kiedy mnie dotkną to poczułam dziwny dreszcz i jakby motyle w brzuchu.
Potem rozmawialiśmy jeszcze chwilę i Federico postanowił odwieść mnie do domu. Okazało się, że od dzisiaj jesteśmy sąsiadami.

2 dni później

Od kiedy Fede przeprowadził się do domu obok cały czas spędzamy razem.
Dzisiaj był u mnie na śniadaniu (tradycyjnie postanowił się wprosić) i zaproponował, abyśmy razem spędzili sobotni wieczór oglądając jakiś film, stare zdjęcia i nagrania z czasów studia. Spodobał mi sie ten pomysł, zwłaszcza dlatego, że on jedyny mnie rozumie.

Walentynki

Za chwilę wychodze do Fede postanowiłam , że nie będę się stroić więc ubrałam to

zrobiłam delikatny makijaż i luźno zaplotłam włosy. Mój przyjaciel był juz u mnie rano z kwiatami i misiem. on jest taki kochany.Nawet nie zauważyłam, że już jestem pod jego domem delikatnie nacisnęłam dzwonek i czekałam aż otworzy mi drzwi. Po minucie siedzieliśmy już w salonie oglądając zdjęcia, śmiejąc się, śpiewając i jedząc pizze.
Nawet nie zorientowałam się kiedy temat zszedł na nas jako parę(Zanim poznałam Alexa chodziłam z Fede). Po chwili ja i Feder zaczeliśmy się do siebie zbliżać odległość między nami była bardzo mała więc postanowiłam ją zmniejszyć i pocałowaliśmy się. Stworzyliśmy całość a motyle w moim brzuchu tańczyły w rytm bicia mojego serca.

Następny dzień

Obudziły mnie promienie słońca wczoraj zasnęłam wtulona w Fedrico. On jeszcze spał a ja postanowiłam iśc sie odswiezyc i przygotowac sniadanie.
Nie czekałam długo bo Fede przyszedł chwile po mnie.
- Fran słuchaj bo dzisiaj ma przyjechać Viola z Leonem i powiedziałem i m że mam dziewczynę... I czy nie udawałabyś jej ?- Zapytał. Zamurowało mnie ja tylko pokiwałam twierdząco głową.
-Dzięki jesteś THE BEST !- Zawołał szczęśliwy.
Po śniadaniu udałam się do swojego domu, bo na czas pobytu naszych przyjaciół musze wprowadzić się do Fede.

Wieczór

Chyba przyjechali.
-A oto moja dziewczyna, ale wy się już chyba znacie. - Usłyszałam głos chłopaka.
- Fran?- Zapytali rowno Leon iViola.
-No hej.- I zaczęliśmy rozmowe. Opowiedziałam im co skłoniło mnie do opuszczenia Argentyny. Chyba zrozumieli bo przytulili mnie. Postanowiłam poszukać Fede.
-No hej powiedziałam wchodząc na taras.
-Fran bo ja chyba nie umiem udawać czy będziesz moją dziewczyną na prawde ? Bo ja nie potrafie cię całować, przytulać itp. i udawac ze to na niby.- Powiedział spokojnie.
-Myślałam ze nie zapytasz- oznajmiłam łącząc nasze usta w pocałunku.

1 rok pózniej

Od kiedy Fede przyjechał do Włoch i ponownie go spotkałam go moje życie obróciło się o 180*.
Dzisiaj jestem szczęśliwą matką małego Jorga i żoną Federica. Oprócz tego dziś obchodzimy walentynki i tak jak rok temu mój mąż rano powitał mnie kwiatami, lecz ja wieczorem dam mu lepszy prezent... Mały Jorge będzie miał siostrę.

THE END !!!!!!!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Witajcie, ta koto prezentuje mój pierwszy OS wiem, że walentynki były prawie miesiąc temu, ale tak jakoś postanowiłam dzisiaj go wstawić...
Bardzo proszę o opinie pozostawione w komentarzach.
Pozdrawiam Sofia :******





niedziela, 1 marca 2015

Hej, cześć i witajcie !
Wybaczcie ze rozdziału nie było tak długo wiem obiecywał ze będzie wcześniej ale zastanawiam się czy ktoś w ogóle czyta moje wypociny...
Obiecuje ze jeżeli są takie osoby to dla was postaram się zmobilizować i coś napisać i rozdział dodać może w środę bo mam rekolekcje :)
A tym czasem pozdrawiam was bo to juz tyle i pa Sofia :**********