Hej wybaczcie ale najbliższy rozdział dopiero w piątek lub sobotę (mam nadzieję). Rozdziały do kwietnia na pewno nie będą za często...
W kwietniu będę po egzaminach gimnazjalnych (teraz wszystko mi się zawalił na jeden termin jutro mam pierwsze spotkanie/eegzamin wstępny do nowej szkoły nawet nie wiecie jak się stresuje w marcu próbne egzaminy i w kwietniu prawdziwe) oprócz tego musze się uczyć na bieżąco...
Tak więc na przeprosiny powiem wam że napisałam połowę mojego pierwszego OS i niedługo go wstawię.
Acha i w następnym rozdziale
Federico zorganizuje zabawę dla Fran, lecz w trakcie gry będzie jedna przeszkodą ALEX...
Pozdrawiam i całuje Sofia :******
środa, 18 lutego 2015
sobota, 14 lutego 2015
Walentynki
Witajcie, z okazji WALENTYNEK ŚWIĘTA ZAKOCHANYCH ŻYCZĘ WSZYSTKIM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO I DUŻO MIŁOŚCI !!! TYM KTÓRZY ZNALEŹLI JUZ SWOJĄ DRUGĄ POŁÓWKE ŻEBY BYŁA TO MIŁOŚCI NA CAŁE ŻYCIE A TYM DO KTÓRYCH PRAWDZIWA MIŁOŚĆ JESZCZE NIE ZAPUKAŁA TO WIERZE ZE NIE DŁUGO ZAGOŚCI !!!
Całusy Sofia :*********
PS. Mam pytanko czy z okazji Walentynek napisać mojego pierwszego OS ?
A teraz dla was serduszka
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♡♡♥♥♡♡♡♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥...♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥...♥♥♥♥♥♥♥♥♥...
Całusy Sofia :*********
PS. Mam pytanko czy z okazji Walentynek napisać mojego pierwszego OS ?
A teraz dla was serduszka
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♡♡♥♥♡♡♡♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥...♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥...♥♥♥♥♥♥♥♥♥...
czwartek, 12 lutego 2015
Rozdział 4 Brak tytułu
Nowi bohaterowie

Lara
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Aleks, Brodway, Andreas

Brodway
Pochodzenie: Brazylia
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Andreas, Gery, Lara, Aleks

Andreas
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Lara, Aleks, Brodway

Aleks
Pochodzenie: Francja
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Brodway, Lara, Andreas

Gery
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Lara, Aleks, Brodway, Andreas
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dla Nell :***
Francesca
Ja bym chciała na niego iść hmm w sumie sama nie wiem...
2 dni później
Jestem w trakcie szykowania się na śniadanie. Postanowiłam, że dzisiaj ubiorę to:

Od wczoraj dziewczyny w całej szkole szaleją, ponieważ część ma już parę na bal, a te które nie mają (np. ja) czekają, żeby ktoś je zaprosił. Oprócz tego Violetta uznała, że powinnyśmy ładnie wyglądać, ponieważ już na śniadaniu ma być Federico... chyba myśli, że Leon będzie o nią zazdrosny.
Tak mojemu Debilkowi (pieszczotliwa ksywka Vilu :) podoba się Leoś.
- Francesca, czy ty mnie w ogóle słuchasz ? - Usłyszałam głos Violki.
- Jasne, że tak. - Odpowiedziałam szczerząc się do niej.
- To co mówiłam ?
- No cóż ja jestem tu, więc na pewno nie o mnie, z Maxim się nie widziałaś więc nie denerwował cię ,,poprawiając" twój fryz. Już wiem pewnie temat, którym męczysz mnie już dwa dni... mówiłaś o Leonie.- Powiedziałam ze stoickim spokojem.
- Nie. Pytałam jak sobie wyobrażasz Federico.
- Dzięki.- Powiedziałam szczerząc się i skacząc z radości.
- Ale za co ?- Spytała zdezorientowana.
- Że w końcu zmieniłaś płytę i nie mówisz już o panu Verdasie.
- Ha ha ha. Bardzo śmieszne. Jeżeli chcesz nie muszę nic mówić.
- Nie dałabyś rady.- Oznajmiłam przez śmiech.
- A teraz choć na śniadanie. - Dodałam.
- Zaraz jeszcze muszę się do końca ubrać i nie mów tak głośno o Leonie, bo jeszcze cię usłyszy.
- Ok. To ja mu dam znać, że jesteśmy gotowe.
Podeszłam do ściany i zaczęłam walić w nią pięścią jak oparzona wariatka. Po minucie zjawił się Leon i powiedział, że musi spadać na stołówkę, bo Fede już jest, a mi się przypomniało, że zostawiłam komórkę na łóżku. I tak oto Leon z Violą już poszli (Viola uznała, że jak będą sami to pan doskonały zaprosi ją na bal).
Otwieram drzwi do pomieszczenia (oczywiście spóźniona) i widzę machającą do mnie Viole.
- No hej. Sory, że tak późno ale szukałam słuchawek.
- Spoko, nic nie straciłaś.- Odpowiedział mi Leon.
Federico
Jak dobrze, że udało mi się przełknąć tę kawę, bo inaczej pewnie bym ją wypluł na nią i nie odezwała by się już do mnie.
- Siema jestem Federico, dla przyjaciół Fede.- Powiedziałem z uśmiechem. Ale mam nadzieje, że będzie kimś więcej.
- Hej Francesca, ale znajomi mówią do mnie Fran.- Przedstawiła się piękna Włoszka.
- Fran już jest 10.00 !- Krzyknęła Viola.
- O nie. My musimy spadać. Na razie.- Powiedziała w pośpiechu Fran.
- Gdzie one lecą ?
- Jutro jest bal integracyjny. Ponoć mają iść do Salonu Piękności i Centrum Handlowego.- Oznajmił Leon bez entuzjazmu.
- To z kim idziesz ?
- No wiesz myślałem o Violi, albo Fran.- Powiedział obojętnie.
- To są wolne ?
- Tak. Chyba. Nie jestem pewien co do Fran, bo Aleks się obok niej kręcił i coś wspominał, że chce ją zaprosić.
- Spoko.- Oznajmiłem bez entuzjazmu, lecz w środku się gotowałem. Żaden Laluś nie odbije mi przyszłej żony. Znaczy dziewczyny, nie co ze mną jest przyszłej pary na bal.
Jak tylko wróci to ją zaproszę.
- Leon, a ja mam jakieś szanse u Francesci ?
- No chyba żartujesz...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam !!! Wiem, że nie najlepszy, ale się starałam. Tak więc proszę o szczere komentarze.
Czy Leon uważa, że Fede ma szanse u Fran ?
Ps. Dodałam nowych bohaterów, lecz głównie bede pisała z punktu widzenia Fran, Fede i Leona.
Lara
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Aleks, Brodway, Andreas
Brodway
Pochodzenie: Brazylia
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Andreas, Gery, Lara, Aleks
Andreas
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Lara, Aleks, Brodway
Aleks
Pochodzenie: Francja
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Brodway, Lara, Andreas
Gery
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Lara, Aleks, Brodway, Andreas
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dla Nell :***
Francesca
Ja bym chciała na niego iść hmm w sumie sama nie wiem...
2 dni później
Jestem w trakcie szykowania się na śniadanie. Postanowiłam, że dzisiaj ubiorę to:
Od wczoraj dziewczyny w całej szkole szaleją, ponieważ część ma już parę na bal, a te które nie mają (np. ja) czekają, żeby ktoś je zaprosił. Oprócz tego Violetta uznała, że powinnyśmy ładnie wyglądać, ponieważ już na śniadaniu ma być Federico... chyba myśli, że Leon będzie o nią zazdrosny.
Tak mojemu Debilkowi (pieszczotliwa ksywka Vilu :) podoba się Leoś.
- Francesca, czy ty mnie w ogóle słuchasz ? - Usłyszałam głos Violki.
- Jasne, że tak. - Odpowiedziałam szczerząc się do niej.
- To co mówiłam ?
- No cóż ja jestem tu, więc na pewno nie o mnie, z Maxim się nie widziałaś więc nie denerwował cię ,,poprawiając" twój fryz. Już wiem pewnie temat, którym męczysz mnie już dwa dni... mówiłaś o Leonie.- Powiedziałam ze stoickim spokojem.
- Nie. Pytałam jak sobie wyobrażasz Federico.
- Dzięki.- Powiedziałam szczerząc się i skacząc z radości.
- Ale za co ?- Spytała zdezorientowana.
- Że w końcu zmieniłaś płytę i nie mówisz już o panu Verdasie.
- Ha ha ha. Bardzo śmieszne. Jeżeli chcesz nie muszę nic mówić.
- Nie dałabyś rady.- Oznajmiłam przez śmiech.
- A teraz choć na śniadanie. - Dodałam.
- Zaraz jeszcze muszę się do końca ubrać i nie mów tak głośno o Leonie, bo jeszcze cię usłyszy.
- Ok. To ja mu dam znać, że jesteśmy gotowe.
Podeszłam do ściany i zaczęłam walić w nią pięścią jak oparzona wariatka. Po minucie zjawił się Leon i powiedział, że musi spadać na stołówkę, bo Fede już jest, a mi się przypomniało, że zostawiłam komórkę na łóżku. I tak oto Leon z Violą już poszli (Viola uznała, że jak będą sami to pan doskonały zaprosi ją na bal).
Otwieram drzwi do pomieszczenia (oczywiście spóźniona) i widzę machającą do mnie Viole.
- No hej. Sory, że tak późno ale szukałam słuchawek.
- Spoko, nic nie straciłaś.- Odpowiedział mi Leon.
Federico
Jak dobrze, że udało mi się przełknąć tę kawę, bo inaczej pewnie bym ją wypluł na nią i nie odezwała by się już do mnie.
- Siema jestem Federico, dla przyjaciół Fede.- Powiedziałem z uśmiechem. Ale mam nadzieje, że będzie kimś więcej.
- Hej Francesca, ale znajomi mówią do mnie Fran.- Przedstawiła się piękna Włoszka.
- Fran już jest 10.00 !- Krzyknęła Viola.
- O nie. My musimy spadać. Na razie.- Powiedziała w pośpiechu Fran.
- Gdzie one lecą ?
- Jutro jest bal integracyjny. Ponoć mają iść do Salonu Piękności i Centrum Handlowego.- Oznajmił Leon bez entuzjazmu.
- To z kim idziesz ?
- No wiesz myślałem o Violi, albo Fran.- Powiedział obojętnie.
- To są wolne ?
- Tak. Chyba. Nie jestem pewien co do Fran, bo Aleks się obok niej kręcił i coś wspominał, że chce ją zaprosić.
- Spoko.- Oznajmiłem bez entuzjazmu, lecz w środku się gotowałem. Żaden Laluś nie odbije mi przyszłej żony. Znaczy dziewczyny, nie co ze mną jest przyszłej pary na bal.
Jak tylko wróci to ją zaproszę.
- Leon, a ja mam jakieś szanse u Francesci ?
- No chyba żartujesz...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam !!! Wiem, że nie najlepszy, ale się starałam. Tak więc proszę o szczere komentarze.
Czy Leon uważa, że Fede ma szanse u Fran ?
Ps. Dodałam nowych bohaterów, lecz głównie bede pisała z punktu widzenia Fran, Fede i Leona.
wtorek, 10 lutego 2015
Rozdział 3 Nowa klasa
Rozdział dedykuję Katarinkaaa123 ;***
- Uczniów, których wyczytam zapraszam na środek.- Powiedziałam spokojnie.
- Zapraszam: Violettę, Natalię, Maxiego, Marca, Leona, Ludmiłę, Camilę, Sebastiana, Brodweya, Andresa,Aleksa i Francescę oraz w naszej klasie będzie również Federico, którego dzisiaj nie ma.
Francesca

To moja klasa. Ciekawa jestem jaki jest ten Federico, ponoć jet Włochem.
- Francesca i Violetta, Camilla i Natalia, Leon i Federico, Sebastian i Maxi, Andres i Marco, Aleks i Brodwey oraz Ludmiła ty będziesz miała sama pokój, a wy będziecie w takich parach dzielili pokoje.
- Powiedziała Angie.- Leon zaczekaj !- Wołałam mojego przyjaciela.
- No czekam. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że jesteśmy razem w klasie i jeszcze jestem w pokoju z moim przyjacielem Fede.- Gadał jak najęty Leon.- A to znasz tego Włocha ?- Zapytałam.
- Tak znamy się od dziecka. Jest nawet przystojny, no oczywiście nie tak jak ja.- Zaczął się chwalić Brunet.- Jasne i tak samo skromny. O nie muszę kupić nową sukienkę i buty i iść do fryzjera i kosmetyczki.- Zaczęłam gadać jak na jęta. W końcu w piątek mamy bal integracyjny.
Leon
Nie wiem dlaczego Fran tyle gada o tym balu, według mnie ona jest przepiękna i wiem, że jeżeli ktoś ją skrzywdzi to będzie miał ze mną do czynienia. Tak Fran jest śliczna, ale jak siostra. Za to chyba zakochałem się w Violettcie. Ona ma taki piękny uśmiech i wielkie oczy i tak ładnie pachnie jagodami i wanilią.
Włochy
Federico
Właśnie zerwałem z moją dziewczyną, zdradziła mnie całowała się z innym. Czuję się strasznie, ale na szczęście już za dwa dni będę w Argentynie. Muszę pogadać z Leonem, może do niego zadzwonię. (L-Leon, F-Fede)
F; - No siema Leon. Co tam słychać ?- Zapytałem przyjaciela.
L; - Hej spoko. jesteśmy w jednej klasie i pokoju. Nawet nie wiesz ile w tej szkole jest lasek. Serio blondynki, szatynki, brunetki, a wklasie mamy taką rudą.- Oznajmił mi przyjaciel.
F; - A podoba Ci się jakaś, bo wiesz ja juz jestem wolny.
L; - Tak. Ma na imię Violetta, jest w naszej klasie i ma pokój obok nas. Wiesz co pogadamy jak będziesz, bo Fran mnie wola wyślę Ci nasze zdjęcie.
Nara.
Kto to jest Fran ? Jakie zdjęcie, dostałem SMSa
od Leon: To ja, Viola i Francesca :p
Wow, ta brunetka jest śliczna. Ciekawe czy mam u niej szanse...
Argentyna
Francesca
Ja i Violetta jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami, dzielimy razem pokój on jest śliczny
(łóżko Violi jest z drugiej strony ;).
Jutro idziemy na zakupy i do salonu piękności Viola marzy, żeby Leoś zaprosił ją na bal.
Ja bym chciała na niego iść...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przed wami kolejny rozdział bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednimi rozdziałami.
Bardzo proszę o szczere komentarze i mam pytanko czy wprowadzić;
-Brodwaya
-Aleksa
-Andresa
-Lare
-Gery
jako postacie główne ?
Czy chcecie jakąś zabawę ?
A teraz z kim Fran chce iść na bal,
Czy Fede ma u niej jakieś szanse,
Kogo na bal zaprosi Leon ?
Odpowiedzi udzielajcie komentarzach
Pozdrawiam Sofia :***
piątek, 6 lutego 2015
Rozdział 2 Przyjaciele
Rozdział dedykuję Martynie Więch :)
Francesca
- Mam na imię Leon.- Odpowiedział mi zielonooki chłopak.
- No to Leonku mam pytanie...- Oznajmiłam brunetowi, a on przystanoł.
- Słucham - Powiedział z radością wymalowaną na twarzy.
- Dlaczego wziąłeś moje torby ? - Zapytałam poważnie.
- No, bo ten tego. Nie potrafiłem patrzeć jak taka Kruszynka sama szarpie się z torbami.- Oznajmił zawstydzony Leon, na co ja odpowiedziałam uśmiechem.
- To z kąd jesteś ? - Zapytał chłopak.
- Ja pochodzę z Włoch, a ty ? I w ogóle to ile masz lat ? Ja w listopadzie 16. - Powiedziałam uśmiechnięta na jednym wdechu. - Urodziłem i wychowałem się w Meksyku. - Powiedział. Miałam zamiar zapytać się go, czy to również jego pierwszy rok w Studio, ale wyprzedził mnie innym pytaniem, którego nie lubię, bo kojarzy mi t ono z przeszłością.
- To opowiedz mi o swoim życiu ? - Mój uśmiech od razu zmalał, a mój nowy przyjaciel chyba to zauważył. Co mam mu powiedzieć całą prawdę, czy pominąć ten mały szczegół.
Leon
Chyba nie wyszło mi to pytanie, bo na twarzy Fran pojawił się smutek. Co że mnie za debil ! Ja tylko chce żebyśmy byli przyjaciółmi, ona mi przypomina moja małą siostrę Caroline.
- No, bo wiesz ja interesuje się muzyką i motorami. Mam 4 psy, 3 koty i młodsza siostre. - Powiedziałem z uśmiechem, aby rozładować napięcie. A na jej twarzy pojawiła się ulga i uśmiech, bardzo się cieszyłem. - No to ja mam ... starszego brata Luce, młodszą siostrę Sofie. A i posiadam chomika. - Oznajmiła uśmiechnięta Włoszka.
Francesca
Czekając na nauczycieli cały czas rozmawiałam z Leonem o wszystkim i o niczym, dowiedziałam się, że też będzie na pierwszym roku. W pewnym momencie na scenie pojawił się ciemno włosy mężczyzna.
- Witajcie, nazywam się Pablo jestem nauczycielem śpiewu, ale w tym semestrze będę pełnił rolę dyrektora szkoły. - Oznajmił mężczyzna wydawał się miły.
Angie
- A teraz zapraszam Angie i Isabelle, wychowawczynie nowych klas. - Powiedział Pablo, zerkając na mnie przez co cała się zarumieniłam.
- Witajcie. Nazywam się Angie i będę wychowawczynią klasy 1b. - Powiedziałam. - Uczniów, których wyczytam zapraszam na środek ...
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Oto przed Wami rozdział 2. Wiem, że beznadziejny, że nie potrafię pisać.
Bardzo proszę o komentarze, bo wtedy wiem ze ktoś czyta ten badziew.
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu może wieczorkiem będzie next, ale to zależy od ilości komentarzy :** Sofie
Francesca
- Mam na imię Leon.- Odpowiedział mi zielonooki chłopak.
- No to Leonku mam pytanie...- Oznajmiłam brunetowi, a on przystanoł.
- Słucham - Powiedział z radością wymalowaną na twarzy.
- Dlaczego wziąłeś moje torby ? - Zapytałam poważnie.
- No, bo ten tego. Nie potrafiłem patrzeć jak taka Kruszynka sama szarpie się z torbami.- Oznajmił zawstydzony Leon, na co ja odpowiedziałam uśmiechem.
- To z kąd jesteś ? - Zapytał chłopak.
- Ja pochodzę z Włoch, a ty ? I w ogóle to ile masz lat ? Ja w listopadzie 16. - Powiedziałam uśmiechnięta na jednym wdechu. - Urodziłem i wychowałem się w Meksyku. - Powiedział. Miałam zamiar zapytać się go, czy to również jego pierwszy rok w Studio, ale wyprzedził mnie innym pytaniem, którego nie lubię, bo kojarzy mi t ono z przeszłością.
- To opowiedz mi o swoim życiu ? - Mój uśmiech od razu zmalał, a mój nowy przyjaciel chyba to zauważył. Co mam mu powiedzieć całą prawdę, czy pominąć ten mały szczegół.
Leon
Chyba nie wyszło mi to pytanie, bo na twarzy Fran pojawił się smutek. Co że mnie za debil ! Ja tylko chce żebyśmy byli przyjaciółmi, ona mi przypomina moja małą siostrę Caroline.
- No, bo wiesz ja interesuje się muzyką i motorami. Mam 4 psy, 3 koty i młodsza siostre. - Powiedziałem z uśmiechem, aby rozładować napięcie. A na jej twarzy pojawiła się ulga i uśmiech, bardzo się cieszyłem. - No to ja mam ... starszego brata Luce, młodszą siostrę Sofie. A i posiadam chomika. - Oznajmiła uśmiechnięta Włoszka.
Francesca
Czekając na nauczycieli cały czas rozmawiałam z Leonem o wszystkim i o niczym, dowiedziałam się, że też będzie na pierwszym roku. W pewnym momencie na scenie pojawił się ciemno włosy mężczyzna.
- Witajcie, nazywam się Pablo jestem nauczycielem śpiewu, ale w tym semestrze będę pełnił rolę dyrektora szkoły. - Oznajmił mężczyzna wydawał się miły.
Angie
- A teraz zapraszam Angie i Isabelle, wychowawczynie nowych klas. - Powiedział Pablo, zerkając na mnie przez co cała się zarumieniłam.
- Witajcie. Nazywam się Angie i będę wychowawczynią klasy 1b. - Powiedziałam. - Uczniów, których wyczytam zapraszam na środek ...
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Oto przed Wami rozdział 2. Wiem, że beznadziejny, że nie potrafię pisać.
Bardzo proszę o komentarze, bo wtedy wiem ze ktoś czyta ten badziew.
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu może wieczorkiem będzie next, ale to zależy od ilości komentarzy :** Sofie
czwartek, 5 lutego 2015
Informacja
Hej, bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim rozdziałem :) Chciałam Was przeprosić, że tak długo nie było rozdziału, ale nie miałam czasu. Wiem, że to dziwnie brzmi skoro mam ferie, ale najpierw mój pies miał zabieg u weterynarza i musiałam z ja odprowadzić, a potem uczyć
( w kwietniu mam egzaminy gimnazjalne :(). Nie wiem czy dzisiaj uda mi się coś wstawić, ale mam napisane kilka rozdziałów jak coś postaram sie dodać jutro dwa lecz nie obiecuje (jutro wyjeżdżam na weekend na wieś). Tak co jeszcze dziękuję za ponad 100 wyświetleń nie wiem czy to dużo czy nie ja jestem zadowolona, bo myślałam że nikt nie przeczyta tego mojego gówna :) No to pozdrawiam i życzę miłego wieczorku
Sofie :****
( w kwietniu mam egzaminy gimnazjalne :(). Nie wiem czy dzisiaj uda mi się coś wstawić, ale mam napisane kilka rozdziałów jak coś postaram sie dodać jutro dwa lecz nie obiecuje (jutro wyjeżdżam na weekend na wieś). Tak co jeszcze dziękuję za ponad 100 wyświetleń nie wiem czy to dużo czy nie ja jestem zadowolona, bo myślałam że nikt nie przeczyta tego mojego gówna :) No to pozdrawiam i życzę miłego wieczorku
Sofie :****
niedziela, 1 lutego 2015
Rozdział 1 Nowy dom
Rozdział dedykuję Francesce Love ♥
Właśnie siedzę na wygodnym fotelu w ogromnej maszynie strachu zwanej również samolot. Pogrążona w marzeniach słucham muzyki. Cały czas nie potrafię uwierzyć, że za trzy godziny będę w nowej szkole.
***
2,5 godziny później
Aktualnie wsiadam do taksówki, a moje myśli błądzą wokół mojego życia.
Jestem strasznie szczęśliwa, że dostałam się do muzycznej szkoły z internetem, zwanej STUDIO ON BEAT.
- Halo słyszy mnie pani ? - Moje przemyślenia przerywa taksówkarz.
- Tak. Najmocniej przepraszam ile płace ? - Spytałam speszona. - 15 zł. - Odpowiedział mężczyzna, a ja wyjęłam portfel i wręczyłam pieniądze.
- Dowodzenia. - Powiedziałam wychodząc z samochodu nie uzyskując żadnej odpowiedzi. Kiedy się odwróciłam ujrzałam szkołę do, której przybyłam. Za budynkiem stał internat był trochę większy od szkoły. Dom posiadał ogród z basenem. Zrozumiałam, że od teraz to mój nowy dom.
W pewnym momencie podszedł do mnie pewien chłopak i bez słowa wziął moje torby. Zdezorientowana zaczęłam rozmowę.
- Hej jestem Francesca. A ty ?
- Mam na imię ...
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Ta dam i tak prezentuje rozdział pierwszy. Wiem ze jest straszny, ale napisałam go z nudy bo mam ferie i jest śnieg a ja muszę siedzieć w domu chora. Bardzo proszę o szczere komentarze.
Pozdrawiam Sofia Comello ♥
Właśnie siedzę na wygodnym fotelu w ogromnej maszynie strachu zwanej również samolot. Pogrążona w marzeniach słucham muzyki. Cały czas nie potrafię uwierzyć, że za trzy godziny będę w nowej szkole.
***
2,5 godziny później
Aktualnie wsiadam do taksówki, a moje myśli błądzą wokół mojego życia.
Jestem strasznie szczęśliwa, że dostałam się do muzycznej szkoły z internetem, zwanej STUDIO ON BEAT.
- Halo słyszy mnie pani ? - Moje przemyślenia przerywa taksówkarz.
- Tak. Najmocniej przepraszam ile płace ? - Spytałam speszona. - 15 zł. - Odpowiedział mężczyzna, a ja wyjęłam portfel i wręczyłam pieniądze.
- Dowodzenia. - Powiedziałam wychodząc z samochodu nie uzyskując żadnej odpowiedzi. Kiedy się odwróciłam ujrzałam szkołę do, której przybyłam. Za budynkiem stał internat był trochę większy od szkoły. Dom posiadał ogród z basenem. Zrozumiałam, że od teraz to mój nowy dom.
W pewnym momencie podszedł do mnie pewien chłopak i bez słowa wziął moje torby. Zdezorientowana zaczęłam rozmowę.
- Hej jestem Francesca. A ty ?
- Mam na imię ...
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Ta dam i tak prezentuje rozdział pierwszy. Wiem ze jest straszny, ale napisałam go z nudy bo mam ferie i jest śnieg a ja muszę siedzieć w domu chora. Bardzo proszę o szczere komentarze.
Pozdrawiam Sofia Comello ♥
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)