Lara
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Aleks, Brodway, Andreas
Brodway
Pochodzenie: Brazylia
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Andreas, Gery, Lara, Aleks
Andreas
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Lara, Aleks, Brodway
Aleks
Pochodzenie: Francja
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Gery, Brodway, Lara, Andreas
Gery
Pochodzenie: Argentyna
Wiek: 16 lat
Przyjaciele: Lara, Aleks, Brodway, Andreas
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dla Nell :***
Francesca
Ja bym chciała na niego iść hmm w sumie sama nie wiem...
2 dni później
Jestem w trakcie szykowania się na śniadanie. Postanowiłam, że dzisiaj ubiorę to:
Od wczoraj dziewczyny w całej szkole szaleją, ponieważ część ma już parę na bal, a te które nie mają (np. ja) czekają, żeby ktoś je zaprosił. Oprócz tego Violetta uznała, że powinnyśmy ładnie wyglądać, ponieważ już na śniadaniu ma być Federico... chyba myśli, że Leon będzie o nią zazdrosny.
Tak mojemu Debilkowi (pieszczotliwa ksywka Vilu :) podoba się Leoś.
- Francesca, czy ty mnie w ogóle słuchasz ? - Usłyszałam głos Violki.
- Jasne, że tak. - Odpowiedziałam szczerząc się do niej.
- To co mówiłam ?
- No cóż ja jestem tu, więc na pewno nie o mnie, z Maxim się nie widziałaś więc nie denerwował cię ,,poprawiając" twój fryz. Już wiem pewnie temat, którym męczysz mnie już dwa dni... mówiłaś o Leonie.- Powiedziałam ze stoickim spokojem.
- Nie. Pytałam jak sobie wyobrażasz Federico.
- Dzięki.- Powiedziałam szczerząc się i skacząc z radości.
- Ale za co ?- Spytała zdezorientowana.
- Że w końcu zmieniłaś płytę i nie mówisz już o panu Verdasie.
- Ha ha ha. Bardzo śmieszne. Jeżeli chcesz nie muszę nic mówić.
- Nie dałabyś rady.- Oznajmiłam przez śmiech.
- A teraz choć na śniadanie. - Dodałam.
- Zaraz jeszcze muszę się do końca ubrać i nie mów tak głośno o Leonie, bo jeszcze cię usłyszy.
- Ok. To ja mu dam znać, że jesteśmy gotowe.
Podeszłam do ściany i zaczęłam walić w nią pięścią jak oparzona wariatka. Po minucie zjawił się Leon i powiedział, że musi spadać na stołówkę, bo Fede już jest, a mi się przypomniało, że zostawiłam komórkę na łóżku. I tak oto Leon z Violą już poszli (Viola uznała, że jak będą sami to pan doskonały zaprosi ją na bal).
Otwieram drzwi do pomieszczenia (oczywiście spóźniona) i widzę machającą do mnie Viole.
- No hej. Sory, że tak późno ale szukałam słuchawek.
- Spoko, nic nie straciłaś.- Odpowiedział mi Leon.
Federico
Jak dobrze, że udało mi się przełknąć tę kawę, bo inaczej pewnie bym ją wypluł na nią i nie odezwała by się już do mnie.
- Siema jestem Federico, dla przyjaciół Fede.- Powiedziałem z uśmiechem. Ale mam nadzieje, że będzie kimś więcej.
- Hej Francesca, ale znajomi mówią do mnie Fran.- Przedstawiła się piękna Włoszka.
- Fran już jest 10.00 !- Krzyknęła Viola.
- O nie. My musimy spadać. Na razie.- Powiedziała w pośpiechu Fran.
- Gdzie one lecą ?
- Jutro jest bal integracyjny. Ponoć mają iść do Salonu Piękności i Centrum Handlowego.- Oznajmił Leon bez entuzjazmu.
- To z kim idziesz ?
- No wiesz myślałem o Violi, albo Fran.- Powiedział obojętnie.
- To są wolne ?
- Tak. Chyba. Nie jestem pewien co do Fran, bo Aleks się obok niej kręcił i coś wspominał, że chce ją zaprosić.
- Spoko.- Oznajmiłem bez entuzjazmu, lecz w środku się gotowałem. Żaden Laluś nie odbije mi przyszłej żony. Znaczy dziewczyny, nie co ze mną jest przyszłej pary na bal.
Jak tylko wróci to ją zaproszę.
- Leon, a ja mam jakieś szanse u Francesci ?
- No chyba żartujesz...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam !!! Wiem, że nie najlepszy, ale się starałam. Tak więc proszę o szczere komentarze.
Czy Leon uważa, że Fede ma szanse u Fran ?
Ps. Dodałam nowych bohaterów, lecz głównie bede pisała z punktu widzenia Fran, Fede i Leona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz