środa, 22 lipca 2015

Rozdział 13 Bal Część II

Dla Mii Love i Julki (F.L.) Kocham Was misie zawsze em nie motywujące dziękuję :*

-Leon co jest?- Zapytałem odsłaniając zasłonę. To co tam zobaczyłem wcale mi się nie podobało. 
-Federico ja... nie wiem co Ci powiedzieć.- Oznajmił mój przyjaciel. 
-Nic nie mów tylko słuchaj. Ja dla niej napisałem piosenkę, chciałem wyznać miłość... Czułeś się kiedyś oszukany i zdradzony?- Zapytałem wściekły, smutnym i łamiących głosem. 
-Ja myślałem, że Ona jest taka jak była Carla!-Krzyknąłem i opadłem na ścianę.
-Stary ja wiem, że Ci ciężko lecz prosiłem abyś przy mnie nie wspominał Carli. Jej juz nie ma. A nie wiesz co tam dokładnie zaszło.-Tłumaczył mi Leon, siadając obok mnie.
-Jak to nie wiem umówiliśmy się, a Ona zaczęła flirt i całować z tym Kretyńskim Pajacowatym... Durniem!- Wykrzyknąłem i wyszedłem z sali. 
Nie miałem ochoty się już bawić. Zabrałem tylko moje rzeczy z pokoju Fran i wróciłem do mojego starego. 
Bardzo się zdziwiłem kiedy zobaczyłem tam tak wielki porządek. Żele, pianki, odżywki i szampony do włosów były poukładane kolorystycznie w łazienkowej szafce. Obok leżały nasze szczotki i suszarki do włosów również ładnie poukładane. Natomiast łóżka były tak wygładzone jakby przez maszynę. A w rogu pokoju na fotelu siedziała Chiara i całe wspomnienia znów przypłynęły jak  fale podczas sztormu nad morzem. Poszedłem do łazienki wykonałem wieczorne czynności potem włączyłem jakiś film, którego i tak nie oglądałem. Wspominałem Carle to była moja pierwsza miłość niestety nie żyje. Oddała swoje życie za małego chłopca, który stał na ulicy, a w jego kierunku zmierzała rozpędzona ciężarówka. Carla wbiegł na jezdnię i pchnęła dziecko, lecz sama nie zdążyła uciec. Zmarła na miejscu najgorsze  jest to, że ja i Leon to wszystko widzieliśmy i nic nie mogliśmy zrobić. To ja powinienem wtedy  wiec na tą jezdnię. Po tej tragedii długo nie mogliśmy się pozbierać, myślałem ze Francesca jest taka jak była moja pierwsza miłość. Najgorsze jest to ze ja się w niej zakochałem. 
-Fede co ty robisz?- Moje przemyślenia przerwał Leon.
-Myślę o Carli za miesiąc miną trzy lata od jej śmierci.- Wydałem a po moim policzku spłonęła łza.
- Prosiłem, żebyś nie mówił o niej przy mnie.- Powiedział chłopak wpatrując się w okno. 
-Nie możesz udawać, że jej nie było! To była twoja siostra!- Krzyknąłem na Vedrasa.
-Nie udaje, wyobraź sobie ze trudno jest zapomnieć o siostrze blizniaczce!- Teraz to on krzyknął. 
-Przepraszam. To te emocje.-Oznajmiłem i położyłem się spać. 

Rano

Francesca 
-Rozumiesz wystawił mnie.- Mówiłam przygnębienia Violce o moim poprzednim pechowym wieczorze. 
-Słońce nie martw się. A Alexem się nie przejmuj.- Powiedziała Viola przytulajac mnie. 
-Tak myślisz? -Zapytałam z nadzieją w głosie. 
-Jestem pewna.- Powiedziała zabierając torebkę ze stołu.
-Chodź, bo się spóźnimy.-Dodała po chwili. 
Lekcje minęły mi szybko. Fede unikał mnie cały dzień. Jak on tak może, nie wie ze mnie rani? Chciałam mu powiedzieć, że Alex wczoraj mnie zmusił do pocałunku. Zapytać dlaczego go wczoraj nie było. A on od tak mnie ominął. Ale jak tak to ok nie musimy razem gadać.
-Fran!-Usłyszałam za sobą głos Leona i momentalnie się obróciłam w jego stronę. 
-Słucham?- Zapytałam z uśmiechem.
-Nie wiesz dlaczego Fede mnie unika?-Dodałam po chwili.
-A dziwisz mu się?-Zapytał unosząc pytająco brew. 
-To raczej ja powinnam go unikać, bo to on mnie wystawił.- Odpowiedziałam mu nieco zła. 
-To dlaczego wczoraj się całowałas z Alexem?- Zapytał prosto z mostu.
-On mnie pocałował, ale ja nie oddałam pocałunku i zaraz potem go odepchnęłam.- Powiedziałam wkurzona, szukając zeszytu z muzyki. 
-To ty go odepchnęłaś?-Zapytał z niedowierzaniem.
-Taaak, umówiłam sie z Fede lecz on mnie wystawił.-Oznajmiłem wyjmujac zeszyt.
-Wiesz musze juz lecieć, ale potem się zgadamy. Pa.- Powiedział i od biegł w stronę sypialni. 

Leon

Kiedy wszedłem do pokoju zaraz opowiedziałem całą historię Fedorowi. 
-Żartujesz!!?!- Krzyknął podnosząc się z dotychczasowego miejsca. Piąty raz pokiwałem głową, że nie.
-Zabije go!-Wrzasnął Fedek i wybiegł oczywiście ja jako dobry kumpel pobiegł za nim.

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Hejo! Spodziewaliście się dzisiaj rozdziału? Bo ja nie... to wszystko przez Mie (i tak cię kocham :*)
Wiem, że nie jest cudowny, ale ocenę pozostawiam Wam. Mogę tylko dodać, że bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim rozdziałem one również zmotywowały mnie do pisania ♥
Jeżeli pod tym również będzie tyle komentarzy to rozdział może nawet jutro. Mam wenę. Myślicie, że jak potoczy się życie naszej Fedecesci? To wiem tylko ja i Mia, która dała pomysł hi hi hi. Dobra kończę. Miłych wakacji i do nexta Sofie :***

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Cześć....
      Nawet nie wiesz jak się cieszę, że dodałaś Rozdział ♥
      I jeszcze z dedykiem dla mnie awww... też cię kocham :*

      No dobrze przejdźmy do rozdziału...
      Jest.... (może użyje języka "nastolatków")
      Z A J E B I S T Y xD

      Eh... wiedziałam, że Fede ucieknie (Ps: ciekawe dlaczego ;) xD)
      Ale to z tą Carlą mnie zaskoczyłaś 0-0
      Życie za chłopczyka oddała
      Aż łezka się w oczku zakręciła T-T

      No to czekam na naszą Fedeceske i na to jak wykorzystaż mój pomysł

      Dobrze, że Leon się wszystkiego dowiedział i powiedział to Fede.
      Ale i tak wiem, że teraz WIELKA kłótnia będzie :/

      No ten no blalala....
      Mia komów pisać nie umie xD
      #NajmądrzejszyKommentarzŚwiata
      #MiaNieLubiUpałów
      #GłowaNiePracuje
      Chyba wiesz o co mi chodzi xD

      Całuje i czekam na next! :*
      ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
      No i naturalnie weny rzyczę ^^
      (Sorry za błędy)

      ~Mia *-*

      Usuń
  2. Jutro przybędę! <3

    OdpowiedzUsuń